2 4 2 Bartlomiej 1

 Ołtarz z zabytkowego kościoła św. Bartłomieja

 

Co najmniej od roku 1303 w Piekarach znajdował się drewniany kościółek pod wezwaniem św. Bartłomieja Apostoła. Z czasem musiał on ustąpić miejsca większej, murowanej świątyni konsekrowanej w 1849 roku, w której także zaplanowano należyte miejsce dla świętego patrona. Jego alabastrowa figura ustawiona została w ołtarzu głównym z lewej strony, poniżej Cudownego Obrazu Matki Bożej. Także wśród figur wykonanych z piaskowca czeskiego, zdobiących zewnętrzny frontowy mur kościelny przewidziano miejsce dla św. Bartłomieja i można go tam podziwiać wśród pozostałych uczniów Jezusa.

 

2 4 2 Bartlomiej 2

Figura św. Bartłomieja (ołtarz główny)

 

 

Do dzisiejszych czasów przetrwało kilka cennych elementów pochodzących z drewnianego kościółka: chrzcielnica, krucyfiks oraz nastawa ołtarzowa z obrotowym tabernakulum i dwoma figurami świętych: Bartłomieja i Mikołaja. Przez wiele lat zabytki te znajdowały się w kaplicy św. Rafała na Rajskim Placu obok bazyliki. Podczas jubileuszu 350-lecia kultu maryjnego w Piekarach zdecydowano o poświęceniu jednej z bocznych kaplic bazyliki pierwszemu patronowi piekarskiej parafii. Wówczas ołtarz i figury zostały odnowione, a w glorii nad ołtarzem pojawił się obraz przedstawiający kopię pierwszego wizerunku MB Piekarskiej. Całość umieszczono w prawej kaplicy obok prezbiterium. Krucyfiks i chrzcielnica natomiast stały się częścią ekspozycji otwartej w nowym budynku Muzeum Sanktuaryjnego.

Boża Opatrzność sprawiła, że zamysł kaplicy dedykowanej świętemu Bartłomiejowi doczekał się godnego zwieńczenia. W roku 2015 w dolnym tabernakulum znalazły swoje miejsce autentyczne relikwie św. Bartłomieja, przekazane piekarskiemu sanktuarium bezpośrednio przez Stolicę Apostolską z watykańskiej zakrystii bazyliki św. Piotra. Ich przekazanie na ręce kustosza sanktuarium miało miejsce w bazylice św. Bartłomieja na Zatybrzu. Warto podkreślić, że obecnie Piekary Śląskie są jedynym miejscem poza Wiecznym Miastem, gdzie autentyczność relikwii potwierdza certyfikat wydany przez władzę kościelną.

Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia zaowocował m.in. zainicjowaniem w kaplicy św. Bartłomieja stałej adoracji Najświętszego Sakramentu, która trwa w niej od roku 2016 od poniedziałku do piątku w godz. 10.45 – 17.30.

W Piekarskim Sanktuarium czcimy św. Bartłomieja w czasie odpustu przypadającego w niedzielę po 24 sierpnia (liturgia wspomina w tym dniu jego postać). W ramach odpustu odprawiane są obchody kalwaryjskie w sobotę poprzedzającą odpust o godz. 16.00, a w samym dniu odpustu celebrowana jest Msza święta o godz. 10.30 za jego wstawiennictwem, następnie o godz. 13.45 odmawiany jest różaniec na Kalwarii zakończony nieszporami w bazylice o godz. 15.00. W tym dniu figura świętego Bartłomieja przyozdabiana jest w czerwoną kapę symbolizującą męczeńską śmierć Apostoła oraz w zielony wieniec, który przypomina niebiańską chwałę do jakiej wyniesiony został święty Bartłomiej.

 

2 4 2 Bartlomiej 3

 

Litania do św. Bartłomieja Apostoła

Kyrie, elejson, Chryste, elejson, Kyrie, elejson.
Chryste, usłysz nas,
Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze, z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu święty Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Maryjo, módl się za nami.
Królowo nieba i ziemi, módl się za nami.
Królowo Apostołów, módl się za nami.
Wszyscy święci Aniołowie i Archaniołowie, módlcie się za nami.
Święty Bartłomieju, którego do Chrystusa przyprowadził św. Filip,
Święty Bartłomieju, któryś głosił Ewangelię w najbardziej barbarzyńskich krajach,
Święty Bartłomieju, któryś przyniósł wiarę ludom,
Święty Bartłomieju, któryś w miejscu, w którym składano ofiary bożkom, poniósł śmierć męczeńską,
Święty Bartłomieju, przyjacielu wszechmocnego Boga, posłany, aby zniweczyć wszystkich bogów pogan,
Święty Bartłomieju, któryś sto razy w ciągu dnia i sto razy nocą modlił się na kolanach,
Święty Bartłomieju, któremu towarzyszyli aniołowie niedopuszczający do Ciebie zmęczenia ani głodu,
Święty Bartłomieju, o twarzy i sercu zawsze niezmiennie pogodnym,
Święty Bartłomieju, wyjaśniający poganom prawdy wiary i udzielający chrztu,
Święty Bartłomieju, który otrzymałeś władzę przywracania wzroku ślepym i oczyszczania trędowatych,
Święty Bartłomieju, ukrzyżowany, odarty ze skóry i ścięty
Święty Bartłomieju, któryś przyprowadził Natanaela do Jezusa,
Święty Bartłomieju, któryś znad Jordanu wracał do Galilei z Jezusem,
Święty Bartłomieju, któryś znalazł Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy: Jezusa z Nazaretu, syna Józefa,
Święty Bartłomieju, godny synu Bożego Izraela, który idzie prostą drogą,
Święty Bartłomieju, na Ciebie z wielką miłością skierował Jezus swe oczy, bo widział w Tobie człowieka o sercu szczerym i czystym,
Święty Bartłomieju, który ujrzałeś niebo otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego,
Święty Bartłomieju, siedmioma darami Ducha Święty przyozdobiony,
Święty Bartłomieju, pobożny i skupiony przed obliczem Bożym,
Święty Bartłomieju, abyśmy z grzechów naszych powstali,
Święty Bartłomieju, abyśmy szczerze pokutowali,
Święty Bartłomieju, abyśmy w służbie Bożej gorliwymi byli,
Święty Bartłomieju, abyśmy w cnocie postępowali,
Święty Bartłomieju, abyśmy w jedności i zgodzie żyli,
Święty Bartłomieju, abyśmy w wierze niezachwianie trwali,
Święty Bartłomieju, abyśmy nigdy zwątpieniu nie ulegli,
Święty Bartłomieju, abyśmy nigdy w rozpacz nie wpadli,
Święty Bartłomieju, abyśmy błądzących na drogę prawdziwą sprowadzali,
Święty Bartłomieju, abyśmy sami od jedności Kościoła katolickiego nie odstąpili,
Święty Bartłomieju, abyśmy od wszelkich niebezpieczeństw duchowych uwolnieni byli,
Święty Bartłomieju, abyśmy po przejściu życia doczesnego z Tobą się połączyli.
Baranku Boży który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży; który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami, Panie.

K: Módl się za nami święty Bartłomieju.
W: Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Módlmy się: Boże, któryś św. Bartłomieja Apostoła dla wyznania prawdziwej wiary wsławił niezliczonymi cudami, spraw, abyśmy przez jego zasługi i modlitwy w tejże wierze niezachwiani, raczej wszystkie przeciwności przyjęli i uszu ognia piekielnego niż szkodę na duszy naszej ponieśli. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

  

2 4 2 Bartlomiej 4

 

Początki parafii piekarskiej sięgają 1303 roku, kiedy to miał powstać drewniany kościółek pod wezwaniem św. Bartłomieja Apostoła. Kroniki parafialne z wieku XVII prowadzone przez Księzy jezuitów, którzy wówczas opiekowali się parafią piekarską podają, że konsekracja ołtarza dedykowanego Matce Bożej miała miejsce w roku 1318. Przyjmując obie daty za wyznacznik początku kultu sprawowanego w Piekarach można uznać, że trwa on już co najmniej 700 lat. Skromne informacje z początków istnienia świątyni uniemożliwiają precyzyjne określenie, kiedy w jej bocznej nawie pojawiła się  pierwsza ikona przedstawiająca Matkę Bożą. Nieznany jest także autor obrazu. Historycy zgodni są jednak co do tego, że ikona pochodzi z XV wieku. Została namalowana na lipowej desce o wymiarach 129 cm długości i 92 cm szerokości. Przedstawia Matkę Bożą z Dzieciątkiem w lewej ręce. W prawej dłoni Maryja trzyma jabłko – symbol Ewy. Dzieciątko unosi prawą rączkę w geście błogosławieństwa, a w lewej trzyma ewangeliarz. Wizerunek jest utrzymany w typie Hodegetrii (Przewodniczki) i nawiązuje do malarstwa bizantyjskiego. Wyprzedzając nieco późniejszy bieg historii warto wspomnieć, iż pierwotny wizerunek Maryi znajduje się obecnie w Opolu, a w Piekarskim Sanktuarium cześć odbiera tzw. „udana kopia” pochodząca z wieku XVII.

2 4 2 makieta

Makieta drewnianego kościółka pw. św. Bartłomieja

Przełomowym momentem w dziejach kultu maryjnego stało się objęcie piekarskiej parafii przez ks. Jakuba Roczkowskiego. Nowy proboszcz był człowiekiem młodym i energicznym. Jedną z jego pierwszych decyzji było przeprowadzenie remontu kościoła. Przy tej okazji oczyszczono także obraz Matki Bożej z bocznego ołtarza. Odnowienie obrazu spowodowane było także niezwykłym zjawiskiem, które kroniki parafialne utrwaliły wspominając, iż „z ikony wydobywał się miły zapach róż”. Proboszcz zachęcony tym nietypowym znakiem umieścił ikonę w głównym ołtarzu. Wydarzenie to miało miejsce 27 sierpnia 1659 roku i uznawane jest za początek właściwego kultu maryjnego w Piekarach. Za sprawą ks. Roczkowskiego zainicjowane zostały wspólne modlitwy przed obrazem o ożywienie wiary i większą miłość do Maryi. Życie religijne parafii zaczęło się dynamicznie rozwijać.

2 4 2 Wizerunek1

Pierwotny wizerunek MB Piekarskiej (obecnie w Opolu)

Sława Obrazu rozszerzała się, a wraz z nią do Piekar ściągać zaczęli liczni pielgrzymi. W 1676 roku mieszkańcy sąsiednich Tarnowskich Gór przybyli do Matki Bożej, modląc się o uzdrowienie i wybawienie od epidemii zarazy, jaka wybuchła w ich mieście. Jako że zaraza ustąpiła, złożyli uroczyste ślubowanie, iż co roku będą pielgrzymować do Piekar w podzięce za wielką łaskę, jaką uprosiła dla nich Matka Najświętsza. Ślubu dochowali i aż do dzisiaj pielgrzymka tarnogórska z wdzięcznością przybywa do Piekarskiej Pani w pierwszą niedzielę lipca. Z czasem tradycja pielgrzymek ślubowanych objęła także inne miasta i parafie, które z ufnością zmierzają do Tej, którą zaczęto wówczas nazywać „Mater Admirabilis”, czyli Matką Przedziwną. Nasilający się ruch pielgrzymkowy skłonił ks. Roczkowskiego do podjęcia starań o utworzenie w Piekarach nowej placówki jezuickiej, bowiem od 1651 roku pracowali tu także duchowi synowie św. Ignacego z Loyoli. Komisarze biskupi z Krakowa niechętni pomysłowi Proboszcza uznali świadectwa uzdrowień za fałszywe, a samego proboszcza oskarżyli o nadużycia względem nazywania obrazu „cudownym”. Ksiądz Roczkowski został postawiony przed sądem biskupim i został skazany na miesiąc aresztu, który odbył w zamku biskupim w Siewierzu. Decyzją biskupa obraz został usunięty z ołtarza głównego i ukryty w szafie w zakrystii. Pod groźbą ekskomuniki zakazano kapłanom mówić o piekarskiej ikonie „cudowna”. Te dramatyczne wydarzenie spotęgowały emocje społeczne. Ludzie nie tylko gorliwiej modlili się do Maryi, ale pielgrzymowali do Niej z coraz odleglejszych miejsc. By nie potęgować konfliktu, ostatecznie proboszcz Roczkowski złożył rezygnację z ze swojej funkcji. Mimo takiego biegu spraw, sytuacja wciąż pozostawała napięta. Jezuitom utrudniano objęcie piekarskiej parafii, a obraz zgodnie z decyzją biskupa pozostawał w zakrystii.

Oficjalnie ojcowie jezuici przejęli parafię 20 maja 1678 roku. Początek nowej, prawie 100-letniej ery w historii kultu maryjnego nie należał jednak do udanych. Zakonników oskarżono o to, że 3 maja w święto Królowej Polski otworzyli szafę z wizerunkiem Cudownego Obrazu, zezwalając parafianom oddać hołd Piekarskiej Pani. I tym razem audytor biskupi uznał kult maryjny w Piekarach Śląskich za oszustwo. Konflikt zażegnano 25 marca 1679 roku, gdy kościół i obraz pod opiekę wziął cesarz Leopold I. Szafa w zakrystii została ponownie otwarta, a miesiąc później ojcowie umieścili obraz w ołtarzu głównym. Liczba pielgrzymów gwałtownie wzrosła. W maju władza biskupia po raz kolejny zażądała zamknięcia obrazu i tym samym zabroniła publicznego oddawania czci Pani Piekarskiej.

Wkrótce jednak doszło do przełomu. Z początkiem 1680 roku wybuchła zaraza w Czechach. Morowe powietrze – jak ówcześni nazywali nieznany wirus – zabijało tysiące ludzi. Wierni zwrócili się o pomoc do Piekar. W ten sposób doszło do niezwykłej peregrynacji. Cudowny Obraz wyruszył w drogę do Pragi i Hradec Kralove. Podczas tej wędrówki w stolicy Czech doszło do licznych uzdrowień. Prażanie gorliwie modlili się dniami i nocami przed ikoną Piekarskiej Pani. 10 marca w katedrze św. Wita abp praski Jan Fryderyk Waldstein publicznie mianował ikonę Maryi z Piekar obrazem „Cudownym i Łaskami Słynącym”. Wypowiedział to, o czym piekarzanie wiedzieli przez kilka dziesięcioleci, i o co tak gorliwie walczyli. Od tego momentu Piekary Śląskie zaczynają funkcjonować w świadomości społecznej jako główne na Górnym Śląsku miejsce kultu Maryi. Być może właśnie to sprawiło, że król Jan III Sobieski, idąc z odsieczą na Wiedeń w 1683 roku, za namową mieszkańców sąsiedniego Bytomia, zbacza z zaplanowanego szlaku i pieszo przybywa do piekarskiego kościoła, by pokłonić się Maryi. Jako wotum pozostawił w Sanktuarium Piekarskim złoty kielich i patenę, które obecnie służą do najbardziej uroczystych celebracji liturgicznych. Zwycięstwo króla Sobieskiego przyczyniło się również do popularności Piekar daleko poza granicami Śląska. Kolejni monarchowie to tutaj właśnie podpisywali „pacta conventa”, czyli dokumenty umożliwiające im faktycznie objęcie władzy. Tak uczynił  w 1697 roku król August II Mocny i w roku 1734 król August III Sas.

2 4 2 Kielich

Zabytkowy kielich króla Jana III Sobieskiego

Pod opieką jezuitów piekarska parafia znajdowała się do 1776 roku, kiedy doszło do kasaty zakonu na Górnym Śląsku. Coraz liczniej przybywające pielgrzymki, nawrócenia i uzdrowienia, a wraz z nimi pogłębienie pobożności m.in. przez coraz częstsze odprawianie nabożeństw sprawiły, że Sanktuarium od świtu do zmierzchu tętniło życiem. Prestiż Piekar niewątpliwie wzrastał. Trzeba pamiętać, że w miejscach, które wybrała Maryja, jako źródło Bożych łask, przeplatają się chwile radości i smutku. I tak też było w 1703 roku, kiedy w ołtarzu odkryto brak właściwego obrazu. Sytuacja ta była skutkiem lęku przed wojną oraz możliwą profanacją wizerunku Maryi. 20 lipca 1702 roku ikonę przedstawiająca Panienkę Piekarską w tajemnicy wywieziono do Opola. W ołtarzu kościoła piekarskiego umieszczono jedną z kilku tzw. „udanych kopii”. W katedrze opolskiej Cudowny Obraz z Piekar został przeznaczony do publicznej czci i już nigdy, pomimo wielu starań, do Piekar nie wrócił. Co więcej w roku 1983 został przez Jana Pawła II koronowany jako MB Opolska.

Znaczącym okresem w dziejach kultu maryjnego i historii sanktuarium w Piekarach Śląskich jest działalność ks. Jana Alojzego Ficka (Fietzka), który proboszczował tutaj od 1826 do 1862 roku. Przez swą szeroką działalność społeczną i religijną zyskał zasłużone miano „Apostoła Śląska”. Napis na tablicy nagrobnej wmurowanej w posadzkę przed ołtarzem głównym obecnej świątyni mówi sam za siebie: „sacerdos eximius”, co znaczy „kapłan wyjątkowy”. Te słowa być może najpełniej i jednocześnie najkrócej wyrażają prawdę o ks. Ficku. Kapłan ten przybył do Piekar w okresie, kiedy wśród Polaków żyjących pod zaborami zaczynała budzić się ich świadomość narodowa. Wiedział, że należy wyjść jej naprzeciw, mocniej podbudować, podsycić drukowanym słowem, wzmocnić polską książką. Dlatego też zawiązane zostało „towarzystwo doskonalenia się w języku polskim”, którego członkami byli górnicy, rzemieślnicy i chłopi. Niebawem ks. Ficek uczynił kolejny krok i zaczął wydawać książki w języku polskim, co spotkało się z ogromnym entuzjazmem nie tylko wśród parafian. Ksiądz Ficek to jednocześnie pionier tzw. katolicyzmu społecznego, stanowiącym silny fundament, na którym wzniesiona została prawdziwa duchowa stolica Śląska, jaką nazywane są dzisiaj Piekary. W działalności „Apostoła Śląska” można wydzielić cztery zasadnicze nurty: budowa nowego kościoła i zainicjowanie budowy kalwarii, wsparcie działalności wydawniczej, akcje trzeźwościowe i działalność patriotyczna, charytatywna. Niewątpliwie wybudowanie nowego kościoła stanowiło odpowiedź na najbardziej podstawowe oczekiwanie zarówno parafian, jak i pielgrzymów, którzy nie byli w stanie pomieścić się w dotychczasowym kościółku. Do Piekar przybywało w tamtym czasie coraz więcej pątników w związku z tym, że władze zakazały pielgrzymowania na Jasną Górę. Budowa nowej świątyni z dwoma strzelistymi wieżami po raz pierwszy prowadzona była z pieniędzy zwykłych robotników i chłopów, a nie tylko ze środków bogatych dobroczyńców. Proboszcz piekarski wyemitował także specjalne akcje „płatne w niebie”. 22 sierpnia 1849 roku odbyła się konsekracja nowego kościoła mariackiego. Dokonał jej kard. Melchior von Diepenbrock, biskup wrocławski. Na pamiątkę tego wydarzenia do Sanktuarium ofiarowana została monstrancja z 1710 roku, wykonana przez złotnika Marcina Vogelhunda, wykonana na polecenie żony Leopolda I, cesarzowej Eleonory. Monstrancję zdobią kamienie szlachetne pochodzące z biżuterii, jaką nosiła cesarzowa.

2 4 2 czempiel 3

Ks. Jan Alojzy Ficek (Fietzek) – budowniczy kościoła

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości i późniejszym przyłączeniu części Górnego Śląska do macierzy, utworzona została na jego terenach nowa diecezji. Z inicjatywy  ówczesnego administratora Górnego Śląska, sługi Bożego kard. Augusta Hlonda podjęto myśl o koronacji cudownego Obrazu. Udało się ją zrealizować 15 sierpnia 1925 roku w Uroczystość Wniebowzięcia NMP, kiedy to nuncjusz apostolski kard. Wawrzyniec Lauri nałożył na skronie Maryi i Dzieciątka złote korony papieskie, ufundowane przez Piusa XI. W czasie II wojny światowej dochodzi do świętokradztwa, którego nieznani sprawcy dopuścili się w nocy z 7 na 8 grudnia 1940 roku. Wówczas skradziono papieskie korony. Pobożny śląski lud zrekompensował tę stratę 13 czerwca 1965 roku, gdy rekoronował swą opiekunkę i orędowniczkę. Uroczystościom koronacyjnym na Wzgórzu Kalwaryjskim przewodniczył sługa Boży kard. Stefan Wyszyński, a uczestniczył w nich także ówczesny biskup Krakowa Karol Wojtyła. Od 1 grudnia 1962 roku decyzją papieża Jana XXIII kościół piekarski szczyci się godnością bazyliki mniejszej.

Czas komunizmu przyniósł niestety drugą profanację Piekarskiej Madonny. W roku 1984 tak jak i za pierwszym razem, pod osłoną nocy korony zniknęły. W tym przypadku myśl o przywróceniu należnej czci Matce Sprawiedliwości i Miłości Społecznej pojawiła się niemal natychmiast, a trzecia koronacja Cudownego Obrazu miała miejsce już 15 września 1985 roku. Korony wykonane przez brata Mariana Jastrzębskiego z Niepokalanowa nałożył biskup katowicki, Herbert Bednorz. Ostatnim akcentem w burzliwej historii Piekarskiej Ikony jest zwrócenie przez arcybiskupa Wiktora Skworca koron, które zdobiły skroń Maryi od roku 1965 do 1984. Znalezione one zostały niebawem po kradzieży, jednak dopiero w roku 2015 trafiły z powrotem do Piekar. Zniszczone i ograbione ze szlachetnych kamieni, zostały odnowione i podczas audiencji generalnej na Placu św. Piotra w Watykanie podane do pobłogosławienia papieżowi Franciszkowi przez ks. proboszcza Władysława Nieszporka. Obecnie zostały one umieszczone obok Cudownego Obrazu, na którym znajdują się korony z roku 1985. Pod nimi zawieszono także złoty krzyż biskupi, wotum wdzięczności arcybiskupa Skworca za 5 lat posługi w archidiecezji katowickiej.

Po trudnych czasach represji komunistycznych, kiedy to Piekary stanowiły miejsce walki o godność robotników, ostoję wiary Ślązaków, a także źródło katolickiej nauki społecznej, przyszedł moment by odzyskaną wolność dobrze zagospodarować. To niełatwe zadanie potrzebowało właściwych kierunkowskazów, czerpiących swe źródło z Ewangelii. W wolnorynkowej gospodarce prawa pracowników wcale nie zostały należycie zabezpieczone. Upadające zakłady przemysłowe, niewydolne górnictwo, hutnictwo oraz szalejące bezrobocie stało się powodem do wytężonej modlitwy, która donośnym głosem wydobywała się z gardeł dziesiątek tysięcy mężczyzn i kobiet, które do Piekar przybywały po umocnienie w ramach swoich pielgrzymek stanowych. Podobnie jak w latach 1965 – 1978 kard. Karol Wojtyła, tak i jego następcy kontynuują piękną tradycję przewodniczenia męskim pielgrzymkom, które odbywają się nieprzerwanie od roku 1947 w ostatnią niedzielę maja i gromadzą rzesze mężczyzn i młodzieńców, co stanowi ewenement na skalę światową.

Współczesną historię Sanktuarium rozpoczyna rok Wielkiego Jubileuszu 2000-lecia chrześcijaństwa. Połączony był on w Piekarach z obchodami 75. rocznicy koronacji oraz utworzenia (archi)diecezji katowickiej. 12 września 2000 na Obraz Piekarski nałożono srebrną zasłonę, przedstawiającą panoramę miasta Piekary Śląskie oraz górującą nad nią podobiznę Maryi z Dzieciątkiem. Symbolizuje ona szacunek i cześć ludu śląskiego wobec Matki Bożej. Każdego dnia przed pierwszą Mszą św. obraz odsłaniany jest przy melodii specjalnie skomponowanych fanfar, a po ostatnim nabożeństwie równie uroczyście zasłaniany.

2 4 2 Zaslona

Srebrna zasłona – wotum dziękczynne roku 2000

Matka Boża Piekarska obdarowywana była wieloma tytułami i imionami. Tym najwcześniej odnotowanym jest określenie Mater Admirabilis –  Matka Przedziwna. Z racji licznych uzdrowień pielgrzymujących do niej Ślązaków wzywana była „Uzdrowienie chorych”. Natomiast w okresie, kiedy szczególnym problemem było płacenie robotnikom zamiast pieniędzmi alkoholem, ci którzy wymodlili trzeźwość nazywali Ją Ucieczką grzeszników. Niezmiennie na przestrzeni dziesiątków lat wierni zwracają się do Maryi Piekarska Panienko. Zaś w czasie II wojny światowej zaczęto nazywać Matkę Bożą Piekarską Gospodynią Śląska, co korespondowało z tym, że stała się także patronką diecezji, Chociaż liczne tytuły Maryi stworzyły z czasem swoista litanię, którą w modlitewnej formie zebrał bp Herbert Bednorz, to niewątpliwie najpiękniejszym tytułem obdarzono Matkę Bożą Piekarską dopiero pod koniec minionego stulecia. Od 1983 roku nosi Ona imię Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej. Twórcą tego określenia jest wieloletni Piekarski pielgrzym – św. Jan Paweł II, który podczas spotkania ze Ślązakami na katowickim lotnisku Muchowiec w ramach swojej drugiej pielgrzymki do ojczyzny odwdzięczył się Maryi za opiekę, jaką nieustannie obdarza Jego posługę apostolską. Wówczas również papież ofiarował Piekarskiemu Sanktuarium złoty różaniec. Jest to trzecie – po stule i paschale ofiarowanych w 1979 roku na Jasnej Górze – wotum papieskie.

14 sierpnia 2008 roku zakończono ważny etap renowacji Bazyliki. Obok pięknie odnowionej elewacji zewnętrznej, odrestaurowanych wież, zamontowanej iluminacji i uporządkowaniu terenu wokół kościoła, przyszedł czas na dostosowanie prezbiterium do aktualnych przepisów liturgicznych. Od czasu Soboru Watykańskiego II, gdy kapłan zwrócony jest twarzą do wiernych, bazylika oczekiwała na konsekrację nowego ołtarza i ambony, które zarówno pod względem estetycznym, jak i symbolicznym dopełniłyby piękna świątyni. Przez 25 lat funkcję tę spełniały dzieła odlane z metalu autorstwa Zygmunta Brachmańskiego, które po papieskiej pielgrzymce do Polski w roku 1983 trafiły tutaj z lotniska Muchowiec. Nie spełniając jednak podstawowego wymogu, by wykonane były one  z kamienia, trafiły ostatecznie do kaplicy poświęconej polskiemu Papieżowi w katedrze Chrystusa Króla w Katowicach. W wigilię Uroczystości Wniebowzięcia NMP, biskup Józef Kupny konsekrował ołtarz i ambonę wykonane z białego marmuru i ozdobione mozaikami przedstawiającymi Baranka Paschalnego (ołtarz) oraz Gołębicę – Ducha Świętego (ambona). Prezbiterium wzbogaciło się również o odnowione XIX-wieczne lichtarze i kandelabry. Nowa posadzka z brązowego granitu i 16 dębowych krzeseł dla księży celebrujących Ofiarę Eucharystyczną stworzyły warunki umożliwiające piękne sprawowanie kultu Bożego.

2 4 2 prezbiterium

Prezbiterium bazyliki (2008r.)

4 lipca 2009 roku oficjalnie rozpoczęły się obchody jubileuszu 350-lecia kultu maryjnego w Piekarach Śląskich. Jubileusz zainicjowało otwarcie wystawy „Mater Admirabilis – 350 lat obecności”. Ekspozycja dostępna jest dla zwiedzającym w trzech salach nowego budynku Muzeum Sanktuaryjnego (sala główna, papieska, kalwaryjska), usytuowanego za probostwem. Można tam zobaczyć m.in. wota i dewocjonalia składane Piekarskiej Pani począwszy od XVII wieku jako wyraz najwyższej czci czy w dowód wdzięczności za uzdrowienia. Wśród nich są te najcenniejsze – papieskie: stuła, paschał i złoty różaniec ofiarowane przez św. Jana Pawła II. Ponadto eksponowane są kielichy mszalne i inne naczynia liturgiczne wykonane ze złota i srebra – dary króla Jana III Sobieskiego, proboszczów: ks. Roczkowskiego, ks. Jana Ficka oraz współczesne, a wśród nich dary trzech Prezydentów RP i odlany z czystego złota kielich wotywny z medalionami upamiętniającymi obchody jubileuszu roku 2009 – dar wszystkich czcicieli Matki Bożej Piekarskiej. W specjalnym miejscu umieszczono monstrancję cesarzowej Eleonory. Wystawę zdobią liczne wizerunki Matki Bożej Piekarskiej, repliki koron, a także reprodukcje zdjęć począwszy od lat 30-tych XX wieku aż po chwilę obecną. Podziwiać można szaty liturgiczne ze wszystkich trzech koronacji. Najnowszym eksponatem są różańce ofiarowane przez papieża Benedykta XVI oraz papieża Franciszka, przypominające o konieczności modlitwy za następców św. Piotra w ich arcytrudnej posłudze duszpasterskiej. Duchowe znaczenie 350-tej rocznicy kultu maryjnego w Piekarach zostało podkreślone podczas misji świętych prowadzonych przez ojców oblatów z Koszutki.

W sierpniu 2009 roku obchodzono w piekarskiej bazylice także inny jubileusz: 160-lecia poświęcenia kościoła, którego budowniczym był ks. Jan Alojzy Ficek. Poświęcono z tej okazji boczną kaplicę pełniącą dotychczas funkcję kaplicy chrzcielnej i nadano jej tytuł pierwszego patrona kościoła – św. Bartłomieja Apostoła.  Jej centralnym miejscem stał się zabytkowy ołtarz, pochodzący z XIV-wiecznego kościółka drewnianego oraz towarzyszące mu figury świętych; Mikołaja i Bartłomieja. W dolnej części obrotowego tabernakulum od roku 2015 przechowywane są autentyczne relikwie św. Bartłomieja – dar Stolicy Apostolskiej z okazji 90. rocznicy koronacji Piekarskiej Ikony. Górna część tabernakulum, także obrotowa, to z kolei miejsce przeznaczone na monstrancję, w której cześć odbiera Jezus Eucharystyczny. Od poniedziałku do piątku w kaplicy trwa bowiem stała adoracja Najświętszego Sakramentu. Zapoczątkowana została ona w roku 2016, czyli z okazji Nadzwyczajnego Roku Miłosierdzia.

2 4 2 oltarz zabytkowy

Ołtarz z zabytkowego kościoła św. Bartłomieja

Od wieków Ślązacy przychodzą do Maryi ze swoją codziennością. Proszą i dziękują za łaski, nierzadko także za dokonane za Jej wstawiennictwem cuda. Zapewniają w ten sposób o swojej wierności i słowa dotrzymują, gromadząc się co wtorek na nieustającej nowennie do MB Piekarskiej oraz na wielu innych nabożeństwach, które szczelnie wypełniają codzienne funkcjonowanie sanktuarium. Widać to szczególnie podczas pielgrzymek stanowych: mężczyzn w ostatnią niedzielę maja i kobiet w sierpniu, w niedzielę po Wniebowzięciu NMP. Mówi się, że tysiące pielgrzymów zdążających do sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej, to znak Kościoła żywego, wciąż tętniącego pragnieniem głoszenia Dobrej Nowiny o zbawieniu na wszystkich krańcach ziemi. W te dni Śląsk zamiera i w ciszy wsłuchuje się w głos płynący z Piekar Śląskich – duchowej stolicy Górnego Śląska.

 

Znaczącym okresem w dziejach kultu maryjnego i historii sanktuarium w Piekarach Śląskich jest działalność ks. Jana Alojzego Ficka. Przez potomnych zyskał on miano „Apostoła Śląska”. Napis na wmurowanej w posadzkę przed ołtarzem tablicy nagrobnej mów „sacerdos eximius”, co znaczy „kapłan wyjątkowy”. Te słowa być może najpełniej i jednocześnie najkrócej wyrażają prawdę o nim. Był niezwykle oddany parafianom i pielgrzymom, a przy tym wierny tradycji i historii Górnego Śląska. Jego marzeniem, po przybyciu do Piekar 4 marca 1826 roku, miało być wybudowanie okazałej świątyni, która mogłaby pomieścić rzesze pielgrzymów przybywających przed Cudowny Obraz. Zaczął je realizować w październiku 1841 roku.

Jan Alojzy Fietzek urodził się 9 maja 1790 roku w Wielkim Dobrzeniu pod Opolem jako syn chłopa. Rodzice chcieli, żeby był nauczycielem. I rzeczywiście ich syn ukończył seminarium nauczycielskie i podjął dalsze studia już w seminarium duchownym. Teologię studiował we Wrocławiu, zagrożony poborem do pruskiego wojska uciekł do Krakowa i tam kontynuował studia. W 1817 r. został wyświęcony na kapłana przez biskupa Jana Pawła Woronicza. Wikarym był w Czeladzi, Ziemięcicach, wreszcie w 1826 r. otrzymał nominację na proboszcza w Piekarach. Fietzek przybył do Piekar w okresie, kiedy zaczynała budzić się świadomość narodowa. Wiedział, że należy wyjść jej naprzeciw, mocniej podbudować, podsycić drukowanym słowem, wzmocnić polską książką. Zawiązał Towarzystwo doskonalenia się w języku polskim, którego członkami byli górnicy, rzemieślnicy i chłopi. Potem zaczął sam wydawać książki. Ksiądz Fietzek nazywany był i jest pionierem tzw. katolicyzmu społecznego. W dużej mierze dzisiejsza ranga Piekar Śl. została wypracowana przez niego. Za czasów proboszczowania Ks. Fietzka (1826-1862), Piekary zaczęły pełnić funkcję duchowej stolicy Śląska. Dzięki jego różnorodnym działaniom, stały się centrum nowych, masowych inicjatyw religijno-społecznych. W jego pracy można wydzielić cztery zasadnicze nurty: budowa kościoła i zainicjowanie budowy kalwarii, wsparcie działalności wydawniczej, akcje trzeźwościowe i działalność patriotyczna, charytatywna. Dziełem, które przyniosło mu największe zasługi było wybudowanie nowego kościoła piekarskiego. Do Piekar przybywało w tamtym czasie coraz więcej pątników w związku z tym, że władze zakazały chodzić pielgrzymkom na Jasną Górę. Drewniany kościółek nie mógł już pomieścić nawet parafian. Budowa nowej świątyni z dwoma wieżami rozpoczęła się w 1842 roku. Nomen omen pełny projekt Fietzka nie został wykonany. Brakuje pomostu między wieżami, który nadawać miał frontowi kościoła kształt litery „M”. Jednakże Fietzkowi udała się inna niepospolita rzecz. Po raz pierwszy kościół budowany był z pieniędzy wszystkich ludzi, a nie tylko bogatych dobroczyńców. Proboszcz piekarski wyemitował specjalne akcje „płatne w niebie”. Zasadniczo budowa kościoła trwała do 1846 roku. 22 VIII 1849 roku odbyła się konsekracja nowego kościoła mariackiego. Dokonał jej kard. Melchior Diepenbrock, biskup wrocławski. Na pamiątkę tego wydarzenia ofiarowana została monstrancja z 1710 roku, wykonana przez złotnika Marcina Vogelhunda, na polecenie żony cesarza Leopolda I Eleonory. Monstrancję zdobią kamienie szlachetne pochodzące z biżuterii, jaką nosiła cesarzowa. Ksiądz Jan Fietzek był szczególnie zasłużonym duszpasterzem nie tylko w Piekarach. Był szczególnym duszpasterzem dla całego Górnego Śląska. Wincenty Ogodzieński (badacz dziejów Śląska) napisał o nim: „...niewiele się stało między rokiem 1840 a 1862 na Górnym Śląsku, w czym by Fietzek nie miał udziału lub na co by nie wywarł wpływu”.

 

2 4 2 historia 3

 

Maryja Ukoronowana

Przełom końca XIX wieku i początku XX wieku to w historii sanktuarium piekarskiego okres swoistej stabilizacji. Niewiele wiadomo o wydarzeniach z tego okresu. Nie zostały jeszcze dostatecznie opisane. Niemniej jednak można uznać,  że czas powstań śląskich inicjuje nowy etap w dziejach kultu maryjnego w Piekarach Śląskich. W 1925 roku po przyłączeniu części Górnego Śląska do macierzy i utworzeniu nowej diecezji, doszło do koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej Piekarskiej. Choć myśl ukoronowania obrazu wyszła od ojców jezuitów, faktycznym inicjatorem tego wydarzenia był między innymi ówczesny administrator górnego Śląska - bp August Hlond (aktualnie sługa Boży). 15 sierpnia w święto Wniebowzięcia NMP nuncjusz papieski Wawrzyniec Lauri nałożył korony na skronie Maryi i Dzieciątka. Koronowany obraz tzw. starszy obraz Madonny Piekarskiej, zwanej Lekarką Chorych, który na co dzień przechowywany był w ołtarzu jednej z czterech kaplic otaczających kościół, przeszedł wcześniej renowację. Dokonała jej s. Oktawia, sercanka z Królewskiej Huty. Nie odnoszono się wtedy do zabytków z pietyzmem i prace polegały głównie na przemalowywaniu. Toteż wizerunek znacząco zmienił się. Maryi skrócono palce, zmieniono kolory, fałdy szat nabrały płynności. Maryja i Dzieciątko Jezus mieli nałożoną srebrną sukienkę, która prawdopodobnie została podarowana przez Jana III Sobieskiego, a wykonana ze srebra zdobytego na wrogach. Na sukience zawieszono złote łańcuchy, perły i pierścienie. Obraz miał wielkość 93 cm na 68 cm.

O tamtej chwili na Górnym Śląsku szerzą się liczne wyobrażenia Piekarskiej Pani. Coraz trudniej ustalić, który wizerunek jest tym właściwym. Zgodnie jednak twierdzi się, że ważniejsze niż czczony obraz jest szczególne miejsce, w którym od wieków rośnie kult Maryi.

W czasie II wojny światowej dochodzi do kradzieży koron. Nieznani sprawcy dokonali świętokradztwa w nocy z 7 na 8 grudnia 1940 roku. Do dziś nie ustalono czy była to prowokacja, czy rabunek. Podobnie zresztą nie udało się wyjaśnić przyczyn drugiej kradzieży koron, która miała miejsce również w nocy z 29 lutego na 1 marca 1984 roku podczas prac konserwatorskich w kościele. W przypadku drugiej kradzieży historycy biorą pod uwagę wątki polityczne. Obydwa te tragiczne dla wiernych profanacje skutkowały rekoronacjami. Zanim jednak doszło do pierwszej rekoronacji, obraz przeszedł kolejną renowację. Konserwatorka zabytków Kunegunda Ptak w 1965 roku miała przywrócić pierwotny wygląd obrazu.

13 czerwca 1965 roku uroczystościom koronacyjnym na Wzgórzu Kalwaryjskim przewodniczył kardynał Stefan Wyszyński, a uczestniczył w nich także ówczesny biskup Krakowa Karol Wojtyła. Od 12 września 1963 roku Matka Boża Piekarska była już patronką diecezji katowickiej, a od 1 grudnia 1962 roku decyzją papieża Jana XXIII kościół szczyci się godnością bazyliki mniejszej. Druga rekoronacja Cudownego Obrazu miała miejsce 15 września 1985 roku. Korony wykonane przez brata Mariana Jastrzębskiego z Niepokalanowa włożył bp Herbert Bednorz. Zaś Akt Zawierzenia Diecezji Katowickiej Pani Piekarskiej odmówił bp Damian Zimoń. W uroczystościach wzięło udział ponad 100 tys. wiernych.

W roku jubileuszowym 12 września 2000 w 75. rocznicę pierwszej koronacji na obraz nałożono srebrną zasłonę. Symbolizuje ona szacunek i cześć ludu śląskiego wobec Matki Bożej. Każdego dnia przed pierwszą Mszą św. obraz zostaje odsłonięty i po każdym ostatnim nabożeństwie zasłaniany.  

 

 

 


Jezuitom wielokrotnie utrudniano objęcie piekarskiej parafii. Doszło nawet do tego, że o. Schwertfer, rektor opolskiego kolegium jezuickiego, prosił o pomoc samego cesarza Leopolda I. Sytuacja była bardzo trudna. Obraz zgodnie z decyzją biskupa wisiał w zakrystii. Mieszkańcy zaś znajdowali się w stanie ekskomuniki. Duchowni zaczęli się dzielić na zwolenników i przeciwników „sprawy piekarskiej”. Wszystkie te czynniki wpłynęły na osłabienie ruchu wiernych. Pielgrzymki nie tylko zmniejszały się ilościowo, ale zawracały z drogi, nie docierały do Piekar Śl.

Oficjalnie ojcowie jezuici przejęli tutejszą parafię w Zielone Świątki 20 maja 1678 roku. Jednakże początek nowej, prawie 100-letniej ery w historii kultu maryjnego nie należał do udanych. Jezuitów oskarżono, że 3 maja w święto Królowej Polski otworzyli szafę z wizerunkiem Cudownego Obrazu, pozwolili parafianom oddać hołd Piekarskiej Pani, zapalili świece pod obrazem i odmówili litanię. I tym razem audytor biskupi uznał kult maryjny w Piekarach Śląskich za oszustwo. Miejscowa ludność raczej drwiła z tych decyzji. A pobożność maryjna i wiara wzmagała się z miesiąca na miesiąc. Ostatecznie 25 marca 1679 roku kościół i obraz pod opiekę wziął cesarz Leopold I. Szafa w zakrystii została znów otwarta, a miesiąc później ojcowie ponownie umieścili obraz w ołtarzu głównym. Liczba pielgrzymów gwałtownie wzrosła. W maju władza biskupia po raz kolejny zażądała zamknięcia obrazu i tym samym zabroniła publicznego oddawania czci Pani Piekarskiej.

Wkrótce jednak miało dojść do przełomu. Z początkiem 1680 roku w Czechach wybuchła zaraza. Morowe powietrze – jak ówcześni nazywali nieznany wirus – zabijało tysiące ludzi. Wierzący zwrócili się o pomoc do Piekar. W ten sposób doszło do niezwykłej peregrynacji. Cudowny Obraz wyruszył w drogę do Pragi i Hradec Kralove. To w stolicy Czech doszło do licznych uzdrowień. Jednym z najbardziej spektakularnych było uzdrowienie zakrystanina w kolegium św. Klemensa. Prażanie gorliwie modlili się dniami i nocami przed ikoną Piekarskiej Pani. 10 marca w katedrze św. Wita abp praski Jan Fryderyk Waldstein publicznie mianował ikonę Maryi z Piekar obrazem „Cudownym i Łaskami Słynącym”. Wypowiedział to, o czym piekarzanie wiedzieli przez kilka dziesięcioleci, i o co tak gorliwie walczyli. Nie bez znaczenia był także wyraz aprobaty dla wydarzeń czeskich przez Kurię Wrocławską. Ten moment okazuje się przełomowy. Piekary Śląskie zaczynają funkcjonować coraz bardziej w świadomości społecznej jako główne na Górnym Śląsku miejsce kultu Maryi, Matki Jezusa. Nieznacznie są postrzegane jako ośrodek odrodzenia katolickiego. I być może właśnie to sprawiło, że Jan III Sobieski, idąc z odsieczą na Wiedeń w 1683 roku, za namową mieszkańców sąsiedniego Bytomia, zbacza z zaplanowanego szlaku i pieszo przybywa do piekarskiego kościoła, pokłonić się Maryi. Sobieski najprawdopodobniej pokłonił się przed kopią cudownego obrazu. Jak wynika z ustaleń badaczy, w obawie przed wojną, obraz i wszystkie cenne wota, naczynia liturgiczne wywieziono do kolegium jezuickiego do Opola. Zwycięstwo Sobieskiego również przyczyniło się do popularności tego miejsca. Tutaj w 1697 roku August II i w 1734 August III podpisywali pacta conventa.

Pod opieką jezuitów piekarska ikona znajdowała się do 1776 roku, kiedy doszło na Górnym Śląsku do kasaty zakonu. Burzliwy okres w dziejach parafii wyznaczały coraz liczniej przybywające pielgrzymki, nawrócenia i uzdrowienia, pogłębianie pobożności m.in. przez odprawianie nabożeństw. Prestiż Piekar niewątpliwie wzrastał. Jezuici w trosce o rozszerzanie kultu maryjnego rozdawali pielgrzymom obrazki z pergaminu, które przedstawiały wizerunek Matki Bożej Piekarskiej. Były to swego rodzaju pamiątki, które umieszczano po powrocie z Piekar w domach, najczęściej w widocznym miejscu. Nieustannie w historii miejsca, które wybrała Maryja, przeplatają się chwile radości i smutku. I tak też było w 1703 roku, kiedy odkryto brak właściwego obrazu w ołtarzu. Bowiem 20 lipca 1702 roku w tajemnicy ikonę przedstawiająca Panienkę Piekarską wywieziono do Opola. Ojcowie jezuici mieli tego dokonać w obawie przed niebezpieczeństwem wojny. W ołtarzu kościoła piekarskiego umieścili udaną kopię. W katedrze opolskiej zaś Cudowny Obraz z Piekar został przeznaczony do publicznej czci. Nigdy jednak, pomimo wielu starań, do Piekar nie wrócił.

Pod koniec XVIII wieku autor owej udanej kopii Karol Zipser przemalował  wizerunek Piekarskiej Madonny. Renowacji dokonał w 1795 roku. Artysta zmienił układ welonu, odsłaniając owalne czoło, domalował włosy na czole Maryi loczki przy policzkach. Brunatny kolor oczu zamienił na niebieski, wyprostował zaokrąglone łuki brwiowe, złagodził linie twarzy, a cerze nadał mleczno-różowy odcień. Jabłko zaś, które trzyma Maryja zamienił na granat – symbol pełni życia i miłości. Twarz Dzieciątka dotąd drobna i subtelna, została powiększona. Wizerunek nabrał wyrazu pewnego „niezadowolenia”. 

 

 

Matka Boża Piekarska obdarowywana była wieloma tytułami i imionami. Tym najwcześniej odnotowanym jest określenie Mater Admirabilis –  Matka Przedziwna. Z racji licznych uzdrowień pielgrzymujących do niej Ślązaków wzywana była „Uzdrowienie chorych”. Natomiast w okresie, kiedy szczególnym problemem było płacenie robotnikom zamiast pieniędzmi alkoholem, ci którzy wymodlili trzeźwość nazywali Ją Ucieczką grzeszników. Niezmiennie na przestrzeni dziesiątków lat wierni zwracają się do Maryi Piekarska Panienko. Zaś w czasie II wojny światowej zaczęto nazywać Matkę Bożą Piekarską Gospodynią Śląska, co korespondowało z tym, że stała się także patronką diecezji, a tutejsze sanktuarium jednym z najważniejszych miejsc w katowickiej archidiecezji. Jednakże najpiękniejszym tytułem obdarzono Matkę Bożą Piekarską pod koniec minionego stulecia. Od 1983 roku nosi imię Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej. Ten maryjny tytuł jest wyrazem czci pasterzy i wielkiej miłości ludu śląskiego, który pielgrzymuje od 1945 roku, w pielgrzymkach stanowych kobiet i mężczyzn, przed Jej tron.

27 października 1982 roku bp Herbert Bednorz zwrócił się  z oficjalną prośbą do papieża Jana Pawła II o używanie nowego wezwania „Matko Sprawiedliwości i Miłości Społecznej” w Litanii loretańskiej, odmawianej na terenie diecezji katowickiej. Zgoda Kongregacji ds. Sakramentów i Kultu Bożego została wydana już 15 stycznia 1983 roku. Nowy tytuł wyrażał nie tylko doraźne potrzeby czasów, ale kierował uwagę na niezwykle cenne doświadczenia religijne przemysłowego regionu. Sprawiedliwość społeczna na Górnym Śląsku zawsze była najwyżej cenioną i najbardziej pożądaną cnotą. Miłość, szczególnie ta ofiarna, stoi u podstaw porządku i ładu społecznego.

W tych okolicznościach pół roku później Jan Paweł II podczas drugiej pielgrzymki do Polski, będąc w Katowicach-Muchowcu powiedział:  „Nikogo nie może dziwić, że tu na Śląsku, w tym wielkim zagłębiu pracy, czci się Matkę Chrystusa jako Matkę Sprawiedliwości i Miłości Społecznej”. 20 czerwca 1983 roku na spotkanie z polskim papieżem po raz pierwszy w historii piekarskiego sanktuarium wyruszyła ikona przedstawiająca Matkę Bożą Piekarską. Pierwotnie spotkanie ze Ślązakami miało odbyć się właśnie w Piekarach Śl., gdzie Jan Paweł II jako krakowski metropolita pielgrzymował w latach 60-tych. Ówczesne władze z przyczyn bezpieczeństwa przeniosły uroczystości na katowickie lotnisko. Papież przywitał zgromadzonych słowami, które na trwale wpisały się w pamięci zgromadzonych: „Aby odbyć dzisiejszą papieską pielgrzymkę do Piekar, trzeba było, aby Piekary same tym razem wyruszyły na pielgrzymkę”. Jan Paweł II wygłosił na Muchowcu ewangelię pracy. Mówił o głębokim pragnieniu wyrażenia przez świat ludzi pracy troski o ład moralny kraju. Wówczas również papież ofiarował piekarskiemu sanktuarium Złoty Różaniec. Jest to trzecie – po stule i paschale ofiarowanych w 1979 roku na Jasnej Górze – wotum papieskie.

Kult maryjny w Piekarach Śl. obok doniosłych wydarzeń to przede wszystkim codzienne życie i troski ludzi, którzy przychodzą się modlić przed oblicze Piekarskiej Pani. Liczne wota i pisemne świadectwa uzdrowionych to symbol, że dziś tak jak 350 lat temu wydobywa się z obrazu cudowny zapach róż.

Copyright Bazylika Piekary © All Rights Reserved.