Początki parafii piekarskiej sięgają 1303 roku, kiedy to postawiono drewniany kościółek pod wezwaniem św. Bartłomieja Apostoła. Nie wiadomo kiedy dokładnie w bocznej nawie tej świątyni pojawiła się  ikona przedstawiająca Matkę Bożą. Prawdopodobnie została ona przyniesiona z przydrożnej kapliczki. Nieznany jest też autor obrazu. Historycy zgodni są jednak co do tego, że ikona pochodzi z XV wieku. Została namalowana na lipowej desce o wymiarach 129 cm długości i 92 cm szerokości. Przedstawia Matkę Bożą z Dzieciątkiem w lewej ręce. W prawej dłoni Maryja trzyma jabłko – symbol Ewy. Dzieciątko unosi prawą rączkę w geście błogosławieństwa, a w lewej trzyma ewangeliarz. Wizerunek jest utrzymany w typie Hodegetrii (Przewodniczki) i nawiązuje do malarstwa bizantyjskiego. W okresie, kiedy powstał obraz malowano według żywego modelu, stąd więc przypuszcza się, że omawiany wizerunek jest podobizną przypadkowej kobiety z dzieckiem spotkanej na ulicy. 

 

2 4 2 historia 1

 

Pachnący Obraz

W 1659 roku parafię piekarską objął ks. Jakub Roczkowski. Nowy proboszcz był człowiekiem młodym i energicznym. Pochodził z Gliwic. Ukończył gimnazjum w Poznaniu i studia teologiczne we Wrocławiu. Święcenia kapłańskie przyjął w Nysie. Jedną z jego pierwszych decyzji było przeprowadzenie remontu kościoła. Obraz Matki Bożej z bocznego ołtarza oczyszczono. A ponieważ z ikony wydobywał się – jak odnotowały kroniki – miły zapach róż, proboszcz umieścił ikonę w głównym ołtarzu. Wydarzenie to miało miejsce 27 sierpnia 1659 roku. I to właśnie z tą datą łączy się geneza kultu maryjnego w Piekarach Śląskich. Ksiądz Jakub Roczkowski, najprawdopodobniej motywowany relacjami uzdrowionych i pielgrzymów, zainicjował wspólne modlitwy przed obrazem o ożywienie wiary i większą miłość do Maryi. Życie religijne dynamicznie wzrosło. W 1676 roku mieszkańcy sąsiednich Tarnowskich Gór pielgrzymowali do Matki Bożej, modląc się o uzdrowienie i wybawienie od epidemii zarazy, jaka wybuchła w mieście. Jako dziękczynienie złożyli uroczyste ślubowanie, tak że do dzisiejszego dnia pielgrzymują do Piekar w pierwszą niedzielę lipca. To właśnie tarnogórzanie jako pierwsi mieli nazwać cudowny obraz Mater Admirabilis, to jest Matka Przedziwna. Nasilający się ruch pielgrzymkowy doprowadził do nowych zmian. Roczkowski rozpoczął starania o wsparcie duszpasterskie w Piekarach. Dążył do tego, aby utworzyć nową placówkę jezuicką, bowiem od 1651 roku pracowali tu księża jezuici: o. Tomasz Witkowicz i o. Jerzy Pośpiel. Problem polegał na tym, że ówczesne Piekary Śląskie należały do diecezji krakowskiej. Natomiast najbliższe kolegium jezuickie znajdowało się w Opolu. Sprawa piekarska stała się przyczynkiem istotnego rozłamu i wpisała się niechlubnie w historię tego miejsca. Komisarze biskupi z Krakowa uznali świadectwa uzdrowień za fałszywe, a samego proboszcza oskarżyli o nadużycia względem nazywania obrazu „cudownym”. Roczkowski został postawiony przed sądem. W Krakowie miał się stawić 6 stycznia 1678 roku. Jednak miejscowi chłopi oburzeni tym, że proboszcz chce zabrać obraz na swoją obronę, nie dopuścili do ściągnięcia piekarskiej ikony z ołtarza. Roczkowski dotarł do Krakowa dopiero 17 stycznia. Wyrok sądu biskupiego był bolesny i oznaczał dramat dla wiernych. Proboszcz został skazany na miesiąc aresztu na zamku biskupim w Siewierzu. Natomiast obraz został usunięty z ołtarza głównego. Ukryto go w zakrystii. Pod groźbą ekskomuniki zakazano kapłanom mówić o piekarskiej ikonie „cudowna”.

 

2 4 2 historia 2

 

Te dramatyczne wydarzenie spotęgowały emocje społeczne. Ludzie nie tylko gorliwiej modlili się do Maryi, ale pielgrzymowali z coraz odleglejszych miejsc. Tymczasem miejscowa ludność zaciekle starała się bronić więzionego proboszcza. Niestety, na niewiele się to zdało, bo już  w marcu powołano specjalną komisję, która miała szczegółowo zbadać sprawę piekarską i ustalić winę  Roczkowskiego. Ostatecznie proboszcz Roczkowski złożył rezygnację z prowadzenia parafii. Nie wiadomo jednak, czy była to jego wolna wola czy też został do tego zmuszony. Jednak wiadomo było powszechnie, że był on gorącym orędownikiem Maryi. Kapłanem pobożnym i niestrudzonym. Starannie notował wszystkie przypadki wysłuchanych próśb. Niewątpliwie był inicjatorem, katalizatorem wielkich zmian w życiu duchowym mieszkańców Piekar i okolic.

 

 

Copyright Bazylika Piekary © All Rights Reserved.