Jezuitom wielokrotnie utrudniano objęcie piekarskiej parafii. Doszło nawet do tego, że o. Schwertfer, rektor opolskiego kolegium jezuickiego, prosił o pomoc samego cesarza Leopolda I. Sytuacja była bardzo trudna. Obraz zgodnie z decyzją biskupa wisiał w zakrystii. Mieszkańcy zaś znajdowali się w stanie ekskomuniki. Duchowni zaczęli się dzielić na zwolenników i przeciwników „sprawy piekarskiej”. Wszystkie te czynniki wpłynęły na osłabienie ruchu wiernych. Pielgrzymki nie tylko zmniejszały się ilościowo, ale zawracały z drogi, nie docierały do Piekar Śl.

Oficjalnie ojcowie jezuici przejęli tutejszą parafię w Zielone Świątki 20 maja 1678 roku. Jednakże początek nowej, prawie 100-letniej ery w historii kultu maryjnego nie należał do udanych. Jezuitów oskarżono, że 3 maja w święto Królowej Polski otworzyli szafę z wizerunkiem Cudownego Obrazu, pozwolili parafianom oddać hołd Piekarskiej Pani, zapalili świece pod obrazem i odmówili litanię. I tym razem audytor biskupi uznał kult maryjny w Piekarach Śląskich za oszustwo. Miejscowa ludność raczej drwiła z tych decyzji. A pobożność maryjna i wiara wzmagała się z miesiąca na miesiąc. Ostatecznie 25 marca 1679 roku kościół i obraz pod opiekę wziął cesarz Leopold I. Szafa w zakrystii została znów otwarta, a miesiąc później ojcowie ponownie umieścili obraz w ołtarzu głównym. Liczba pielgrzymów gwałtownie wzrosła. W maju władza biskupia po raz kolejny zażądała zamknięcia obrazu i tym samym zabroniła publicznego oddawania czci Pani Piekarskiej.

Wkrótce jednak miało dojść do przełomu. Z początkiem 1680 roku w Czechach wybuchła zaraza. Morowe powietrze – jak ówcześni nazywali nieznany wirus – zabijało tysiące ludzi. Wierzący zwrócili się o pomoc do Piekar. W ten sposób doszło do niezwykłej peregrynacji. Cudowny Obraz wyruszył w drogę do Pragi i Hradec Kralove. To w stolicy Czech doszło do licznych uzdrowień. Jednym z najbardziej spektakularnych było uzdrowienie zakrystanina w kolegium św. Klemensa. Prażanie gorliwie modlili się dniami i nocami przed ikoną Piekarskiej Pani. 10 marca w katedrze św. Wita abp praski Jan Fryderyk Waldstein publicznie mianował ikonę Maryi z Piekar obrazem „Cudownym i Łaskami Słynącym”. Wypowiedział to, o czym piekarzanie wiedzieli przez kilka dziesięcioleci, i o co tak gorliwie walczyli. Nie bez znaczenia był także wyraz aprobaty dla wydarzeń czeskich przez Kurię Wrocławską. Ten moment okazuje się przełomowy. Piekary Śląskie zaczynają funkcjonować coraz bardziej w świadomości społecznej jako główne na Górnym Śląsku miejsce kultu Maryi, Matki Jezusa. Nieznacznie są postrzegane jako ośrodek odrodzenia katolickiego. I być może właśnie to sprawiło, że Jan III Sobieski, idąc z odsieczą na Wiedeń w 1683 roku, za namową mieszkańców sąsiedniego Bytomia, zbacza z zaplanowanego szlaku i pieszo przybywa do piekarskiego kościoła, pokłonić się Maryi. Sobieski najprawdopodobniej pokłonił się przed kopią cudownego obrazu. Jak wynika z ustaleń badaczy, w obawie przed wojną, obraz i wszystkie cenne wota, naczynia liturgiczne wywieziono do kolegium jezuickiego do Opola. Zwycięstwo Sobieskiego również przyczyniło się do popularności tego miejsca. Tutaj w 1697 roku August II i w 1734 August III podpisywali pacta conventa.

Pod opieką jezuitów piekarska ikona znajdowała się do 1776 roku, kiedy doszło na Górnym Śląsku do kasaty zakonu. Burzliwy okres w dziejach parafii wyznaczały coraz liczniej przybywające pielgrzymki, nawrócenia i uzdrowienia, pogłębianie pobożności m.in. przez odprawianie nabożeństw. Prestiż Piekar niewątpliwie wzrastał. Jezuici w trosce o rozszerzanie kultu maryjnego rozdawali pielgrzymom obrazki z pergaminu, które przedstawiały wizerunek Matki Bożej Piekarskiej. Były to swego rodzaju pamiątki, które umieszczano po powrocie z Piekar w domach, najczęściej w widocznym miejscu. Nieustannie w historii miejsca, które wybrała Maryja, przeplatają się chwile radości i smutku. I tak też było w 1703 roku, kiedy odkryto brak właściwego obrazu w ołtarzu. Bowiem 20 lipca 1702 roku w tajemnicy ikonę przedstawiająca Panienkę Piekarską wywieziono do Opola. Ojcowie jezuici mieli tego dokonać w obawie przed niebezpieczeństwem wojny. W ołtarzu kościoła piekarskiego umieścili udaną kopię. W katedrze opolskiej zaś Cudowny Obraz z Piekar został przeznaczony do publicznej czci. Nigdy jednak, pomimo wielu starań, do Piekar nie wrócił.

Pod koniec XVIII wieku autor owej udanej kopii Karol Zipser przemalował  wizerunek Piekarskiej Madonny. Renowacji dokonał w 1795 roku. Artysta zmienił układ welonu, odsłaniając owalne czoło, domalował włosy na czole Maryi loczki przy policzkach. Brunatny kolor oczu zamienił na niebieski, wyprostował zaokrąglone łuki brwiowe, złagodził linie twarzy, a cerze nadał mleczno-różowy odcień. Jabłko zaś, które trzyma Maryja zamienił na granat – symbol pełni życia i miłości. Twarz Dzieciątka dotąd drobna i subtelna, została powiększona. Wizerunek nabrał wyrazu pewnego „niezadowolenia”. 

 

Copyright Bazylika Piekary © All Rights Reserved.